Obecnie powszechnie wiadomo, że pokrywa lodowa Ziemi zmniejsza się. Nigdzie nie można już spotkać tak wielkich lodowców jak te obserwowane jeszcze 15 lat temu. Topnieją zarówno lodowce Grenlandii, Antarktydy jak i Arktyki oraz lodowce kontynentalne. Niektóre badania wskazują na to, iż to właśnie te ostatnie są w największym stopniu odpowiedzialne za podnoszenie się poziomu wód morskich i oceanicznych.
Okazuje się, że topniejące lodowce stwarzają zagrożenie nie tylko dla ludności terenów nadmorskich z powodu podnoszenia poziomu wód i możliwości podtopień lub nawet zalania. Kurczące się pokrywy lodowe to dla ludzi Arktyki nie tylko zmiana ich naturalnego środowiska życia to także źródło zatrucia zwierząt, które stanowią większość diety ludzi północy. Wyniki badań pokazują, że poziom toksycznego metalu, jakim jest rtęć w organizmach morskich zwierząt drastycznie wzrósł w ciągu ostatnich 30 lat. Okazało się, że poziom metalu był większy w tzw. latach niskiego lodu. Manitoba i współpracownicy przewidują, że sytuacja będzie się pogarszać w kolejnych latach właśnie ze względu na topniejące lodowce z północy globu. Badaniu poddano próbki pobrane w 1973 roku i 2007. Okazało się, że poziom rtęci był wyższy w latach, gdy pokrywa lodowa była mniejsza. Najwięcej rtęci znaleziono w tkankach dorsza arktycznego, co było prawdopodobnie efektem tego, że stoi on wyżej w łańcuchu pokarmowym niż chociażby foki.
Mieszkańcy Arktyki mogą być narażeni także na inne szkodliwe substancje. Topniejący lód uwalania takie toksyczne związki jak DDT i PCB, które zostały zamknięte dekady temu w lodzie i wiecznej zmarzlinie. Wraz z topnieniem lodowców te trujące związki trafiają do strumieni i rzek a następnie do wód Oceanu Arktycznego. Stwarza to ogromne zagrożenie nie tylko dla zwierząt zamieszkujących wody północy, ale także dla ludzi, żywiących się ich mięsem.
www.newscientist.com