Usługi ekologiczne:
  • Ocena ekonomiczna
    Nasi specjaliści ocenią opłacalność ekonomiczną planowanej inwestycji. Pomogą wybrać optymalne rozwiązania dla portfela inwestora. Doradzą także w wyborze najbardziej opłacalnych technologii z punktu widzenia ekonomicznego i aspektów środowiskowych.

  • Pozyskiwanie źródeł finansowania inwestycji ekologicznych
    Wykwalifikowana i doświadczona kadra oraz specjaliści ds. funduszy unijnych zapewniają wszechstronną pomoc w poszukiwaniu źródeł finansowania inwestycji ekologicznych oraz w przygotowaniu kompletnej dokumentacji aplikacyjnej.

  • Doradztwo w zakresie wdrażania technologii ekologicznych
    Pomagamy przebrnąć przez szereg aspektów prawnych i formalnych niezbędnych do przeprowadzenia inwestycji proekologicznych (w szczególności aspektów patentowych, cywilno-gospodarczych, niezbędnych pozwoleń budowlanych, wymogów środowiskowych i infrastrukturalnych).

  • Doradztwo prawne
    Służymy pomocą prawną na każdym etapie opracowywania i wdrażania technologii ekologicznych. Nasi prawnicy rozwiązują wszelkie problemy prawne związane z zakupem czy też sprzedażą technologii dla inwestora.

Artykuł
W Durbanie możemy stracić 6 miliardów euro
Szczyt klimatyczny w Durbanie trwa. UE zrezygnowała z ambitnego planu, by protokół z Kioto zastąpić nowym, narzucającym bardziej rygorystyczne limity emisji CO2. Do omówienia pozostaje jeszcze drażliwa kwestia przeniesienia na okres po 2012 roku tzw. przydzielonych jednostek emisji (AAU) zgromadzonych przez niektóre kraje, w tym Polskę, w latach 2008-2012.
Bruksela sprzeciwia się koncepcji, by nadwyżkami wypracowanymi do końca 2012 r. można było handlować także w okresie przedłużenia protokołu z Kioto. Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, Unia Europejska planuje, by przenieść jedynie 1/5 nadwyżek.

Unijny plan jest bardzo niekorzystny dla Polski. Zajmujemy bowiem trzecią pozycję pod względem zgromadzonych nadwyżek jednostek emisji, a pieniądze z ich sprzedaży trafiają na projekty dotyczące poprawy efektywności energetycznej.

Gdyby nadwyżki zostały przeniesione do drugiego okresu obowiązywania protokołu, moglibyśmy je dalej sprzedawać tym, które mają ich niedobór. Tymczasem KE uważa, że byłoby to szkodliwe dla środowiska, bo wówczas krajom mogłoby się bardziej opłacać kupować emisje CO2 niż je ograniczać.

Na zmniejszeniu ilości nadwyżek o 4/5 Polska straciłaby 6 miliardów euro.
/http://www.portfel.pl/