Firma / Firma od podstaw

Ilościowa ocena efektywności relacji inwestorskich
Ilościowy pomiar efektów działalności prowadzonej w ramach relacji inwestorskich nie jest łatwy, ponieważ nie jest możliwy pomiar bezpośredni wpływu IR (investor relations) na kluczową wielkość giełdową – wartość akcji firmy. Jak inaczej można ocenić sensowność podejmowanych działań komunikacyjnych?
Jeśli posługujemy się wskaźnikami giełdowymi, to warto śledzić wartość obrotów akcji firmy podczas sesji i zmiany tego poziomu. Kursu akcji sam w sobie nie posiada praktycznej wartości pomiarowej. Jednak już kurs akcji na tle branży i rynku może sporo powiedzieć na temat postrzegania firmy wśród inwestorów: czy firma jest uznawana za jedną z wielu, czy może za wyjątkową oazę zieleni?

Bardzo praktycznym wskaźnikiem jest również koszt pozyskania kapitału. Jeśli firmie łatwo jest uzyskać kredyt na nowy projekt, to znaczy że informacje dochodzące do uszu bankierów są pozytywne i budują długoterminowe zaufanie do zarządu i obranej strategii rozwoju.

Nieco mniej praktycznym wskaźnikiem, choć znacznie bardziej przyjemnym w obsłudze, są analitycy giełdowi. Informacje przekazywane przez dział relacji inwestorskich mogą być bowiem wykorzystywane przez wielu analityków (analizy, rekomendacje), co świadczy o zainteresowaniu akcjami. Warto oczywiście odnieść się do zainteresowania tych samych analityków innymi firmami z branży, aby ocenić wpływ sektorowy. Ciekawym wskaźnikiem jest również poziom zysków firmy szacowanych przez rynek oraz poziom cen docelowych określanych przez analityków. Pozwala to ocenić wpływ konkretnych informacji na reakcję analityków. Korzystając z tej grupy wskaźników trzeba jednak pamiętać, że opinia analityków – choć cenna – niekoniecznie przekłada się na faktyczne zachowanie rynku.

Dla firm o ustalonej pozycji lub też organizujących emisje prywatne przydatna jest analiza struktury akcjonariuszy oraz potencjalnych inwestorów. Identyfikacja inwestorów, ich reputacji na parkiecie, wielkości portfela, stylu inwestowania i wszelkich zmian w tych parametrach pozwala ocenić czy spółka jest postrzegana jako solidna inwestycja długoterminowa, czy też jako ryzykowna inwestycja krótkoterminowa. Pozwala to nie tylko dopasować narzędzia komunikacji dla zdobycia i utrzymania pożądanych inwestorów, ale również spojrzeć na strategię firmy okiem rynku – i ocenić które inwestycje, projekty lub transakcje mogą niepokoić pożądanych inwestorów.

Jako kryterium pomocnicze oceny wydajności pracy (a więc nie efektywności) działu relacji inwestorskich, można użyć parametrów skupionych na wkładzie takich jak liczba i czas odbytych spotkań indywidualnych, liczba osób biorących udział w konferencjach i w road shows, liczba otrzymanych/udzielonych odpowiedzi na e-maile i zapytania telefoniczne.

Należy pamiętać, że takie analizy mają sens jedynie wówczas, gdy otoczenie gospodarcze było w miarę stabilne, a wyniki finansowe firmy – porównywalne z rokiem poprzednim. Jeżeli firma w poprzednim roku zanotowała zysk, a w bieżącym roku stratę, to nawet najlepsze relacje inwestorskie nie powstrzymają spadku kursu, wzrostu liczby rekomendacji „sprzedaj” i obniżenia ceny docelowej. Podobnie dzieje się wtedy, kiedy inwestorzy nie akceptują wizji zarządu w zakresie strategii i planów rozwojowych.

Informacje pochodzą z książki „Relacje inwestorskie. Ewolucja – Funkcjonowanie – Wyzwania” Danuty Dziawgo (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.
/http://www.portfel.pl/