Firma / Ubezpieczenia

Nowa ustawa zmotywuje firmy do zakładania żłobków
Decyzja Senatu o uchwaleniu ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 oraz o formach opieki nad dziećmi w wieku do 5 lat, wydana 27 stycznia br., spotkała się z pełną aprobatą Pracodawców RP. Zdaniem organizacji nowe regulacje powinny jak najszybciej wejść w życie.
- Powinniśmy zrobić wszystko, aby coraz więcej Polaków decydowało się na powiększenie rodziny, jednocześnie nie rezygnując z aktywności zawodowej – uważa Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Według niej wszystkim powinno zależeć, aby młodzi rodzice wracali do pracy, a kobiety decydowały się na więcej dzieci. - Musimy myśleć przyszłościowo, bo dzieci to nasz kapitał – podkreśliła.

Nowa ustawa ma na celu przede wszystkim zliberalizowanie prawa w zakresie prowadzenia żłobków. Obecnie podlegają one ustawie o Zakładach Opieki Zdrowotnej i traktowane są jak małe szpitale. - Dziś żłobki muszą spełniać bardzo wygórowane warunki co do aspektów sanitarnych, lokalowych, a także zatrudniać wykwalifikowany personel o wykształceniu medycznym, co skutecznie odstraszało gminy i prywatnych przedsiębiorców przed tworzeniem takich placówek – zauważa Magdalena Janczewska.

Obecnie tylko 2,5% polskich dzieci chodzi do żłobka, co jest najniższym wskaźnikiem w całej Unii Europejskiej. Żłobki działają tylko w 16% polskich gmin, a tylko co dwudziesty z nich jest własnością prywatną. Tymczasem w Polsce żyje prawie 1 mln 200 tysięcy dzieci do lat trzech. Zdecydowanej większości ich rodziców nie stać na opiekunki, rezygnują więc z pracy i zajmują się nimi sami albo proszą o to dziadków. Wielu z nich jest w wieku produkcyjnym i chciałaby pracować. W ocenie Pracodawców RP obowiązkiem państwa jest im ten powrót do pracy ułatwić.

Zdaniem Magdaleny Janczewskiej jeszcze jednak za wcześnie na huraoptymizm: - Szczegóły techniczne założenia żłobka czy też klubu dziecięcego będą regulować rozporządzenia do ustawy, a czasem diabeł może tkwić w szczegółach. Dlatego czekamy, aż trafią one do nas do konsultacji i dopiero wtedy pracodawcy, czy też samorządy będą mogli zacząć planować takie inwestycje.

Jak podkreślają Pracodawcy RP, naszego kraju i przedsiębiorstw nie stać na utratę młodych rodziców z rynku pracy. Nowa ustawa ma na celu przełamać ten impas. Poza żłobkami powołuje do życia także inne formy opieki nad małymi dziećmi: klub dziecięcy (gdzie dzieci będą mogły przebywać do 5 godzin dziennie) oraz opiekuna dziennego (który będzie podpisywał umowę z gminą i będzie mógł zajmować się maksymalnie pięciorgiem dzieci).

Wprowadzone ponadto zostaną zachęty dla pracodawców – koszty utworzenia i funkcjonowania przyzakładowych żłobków będą mogły być finansowane z powiększonej składki na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Każdy pracodawca posiadający ZFŚS (odprowadzający na każdego pracownika 37,5% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce), który wyda z niego przynajmniej 7,5 pkt. proc. właśnie na cele żłobkowe, będzie mógł powiększyć Fundusz o dodatkowe 7 pkt. proc. - W praktyce oznacza to, że w przypadku firmy, która zatrudnia 100 pracowników, dodatkowy odpis wyniesie 24 tysiące złotych rocznie – mówi Janczewska.

W ocenie Pracodawców RP taka ulga zmotywuje firmy do zakładania żłobków dla dzieci swoich pracowników. - Utworzenie takiej placówki to korzyść dla pracodawcy, bowiem nie utraci cennego i doświadczonego pracownika, któremu urodzi się dziecko. To również zysk dla budżetu państwa w postaci dodatkowych wpływów z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych, którym zostanie objęta wartość świadczenia opieki nad dzieckiem oraz ze składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne od pracujących młodych rodziców. Państwo zaoszczędzi także na wydatkach na składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne, które opłaca za osoby przebywające na urlopach wychowawczych – wylicza ekspert.

Pracodawcy RP popierają także rozwiązanie sprzyjające legalizacji pracy niań. W myśl nowej ustawy pracujący rodzice, którzy podpiszą z nianią umowę, będą mogli liczyć na to, że ZUS opłaci jej składkę na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne od najniższego wynagrodzenia. - Jeśli zaoferujemy niani wyższą pensję, wtedy będziemy pokrywać ewentualną różnicę – wyjaśnia Janczewska. W ocenie Pracodawców RP istnieje jednak ryzyko, że w związku z dużym zainteresowaniem taką formą pomocy może na ten cel nie wystarczyć środków zapisanych w budżecie.

Nowe regulacje zaczną obowiązywać jeszcze w tym kwartale.

Źródło: pracodawcyrp.pl
/http://www.portfel.pl/