Gospodarka / W gospodarce

Pozytywna ocena polskiej prezydencji
Niepewność związana z ostatecznymi warunkami uczestnictwa w pakcie fiskalnym nie powinna przysłaniać niewątpliwego sukcesu Polski podczas prezydencji w Radzie Unii Europejskiej - uważa PKPP Lewiatan.
Podczas prezydencji Lewiatan był najważniejszym po stronie przedsiębiorców i pracodawców partnerem dla administracji krajowej i unijnej. Reprezentowaliśmy biznes w trakcie debat dotyczących aktualnej agendy Unii Europejskiej, przedstawialiśmy opinie nt. legislacji i strategii europejskiej, dbając aby nowe propozycje lub planowane zmiany były przyjazne przedsiębiorcom.

„Prezydencja była wyzwaniem logistycznym, ale przed wszystkim inwestycją w markę Polski na forum Unii Europejskiej. Komentarze i gratulacje, które mam okazję przyjmować od kolegów i koleżanek z całej Europy utwierdzają mnie w przekonaniu, że w pełni wykorzystaliśmy możliwości, które daje prezydencja, pamiętając jednocześnie o jej ograniczeniach, choćby tych wynikających z ostatnich zmian traktatowych" - mówi Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan.

W czasie polskiej prezydencji Europa nie rozwiązała swoich problemów. Kolejne szczyty przywódców UE - zbyt często nazywane spotkaniami ostatniej szansy - kończyły się mało spektakularnymi ustaleniami. Nie udało się zamknąć dyskusji o zasadach mających wzmocnić dyscyplinę finansową w strefie euro. Co prawda podczas grudniowego szczytu ustalono podstawowe reguły dotyczące prowadzenia polityki fiskalnej przez państwa członkowskie oraz silniejszą koordynację polityki gospodarczej, jednak wciąż istnieje zagrożenie, iż porozumienie to będzie obowiązywać tylko 17 członków strefy euro, prowadząc tym samym do podziału UE na dwie kategorie państw.

Pół roku to zbyt krótko, aby rozwiązać kłopoty unijne i znaleźć remedium na wszelkie bolączki - najnowsze oraz zdiagnozowane nawet kilka lat temu - jednak wystarczająco długo, aby wywrzeć dobre wrażenie na politykach i obywatelach Unii, pokazać profesjonalizm i sprawność organizacyjną, a także odbyć praktyczną lekcję „Brukseli". I to się Polsce udało.
/http://www.portfel.pl/