Gospodarka / Stopy procentowe

Jakie konsekwencje niesie za sobą spadek PKB?
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) prognozuje, że w 2009 r. gwałtownie zmniejszy się wartość PKB. Problem w głównej mierze dotyczyć będzie państw strefy euro, USA i Japonii.
Organizacja przewiduje, że w przyszłym roku wartość PKB w USA spadnie o 0,9 proc., a w państwach strefy euro o 0,5 proc, w Japonii z kolei -0,1 proc. PKB. Prognozy OECD są podobne do prognoz MFW, który przewiduje spadek PKB w USA o 0,7 proc., w strefie euro o 0,5 proc. Także przewidywania Komisji Europejskiej, która na początku listopada oszacowała wzrost PKB w strefie euro na poziomie 0,1 proc. nie napawają optymizmem, a dane, które napływają z poszczególnych gospodarek potwierdzają te czarne scenariusze.
Kwestia spadku PKB wiąże się też nierozerwalnie z strefą zatrudnienia i niewątpliwie wpłynie na redukcjię etatów. Największe firmy już teraz zapowiadają gigantyczne zwolnienia. Przykładowo Siemens poinformował, że planuje zwolnić 16tys. pracowników do 2010r., Daimler zapowiedział zamkniecie dwóch fabryk, Bosch skrócił godziny pracy dla 3500 pracowników. Podobne plany mają firmy brytyjskie, gdzie recesja ma być jedną z najbardziej dotkliwych. Ale nie tylko gospodarki rozwinięte przygotowują się na ciężkie czasy. Trudna sytuacja panuje między innymi na Węgrzech, gdzie ogłoszono już dwuletni plan pobudzenia gospodarki o wartości 5 mld euro, który zakłada m.in. pomoc dla firm w dostępie do środków unijnych. Zdaniem ekonomistów nie uchroni to jednak Węgrów przed recesją w 2009 roku. W Estonii stała się już ona faktem – w III kw. 2008 roku spadek PKB wyniósł 1 proc. w porównaniu do drugiego kwartału i 3,3 proc. w ujęciu rocznym. To najgorsze dane od 1994 r. Szczególnie trudna sytuacja panuje też w Niemczech, Niemiecki urząd statystyczny, podał, że PKB spadło o 0,5 proc. w porównaniu z drugim kwartałem. Recesja za naszymi zachodnimi granicami niewątpliwie  źle rokuje gospodarce polskiej. Niemcy są bowiem naszym największym partnerem handlowym. Nieuniknione jest więc, że problemy naszych sąsiadów z kilkumiesięcznym opóźnieniem przełożą się na kłopoty polskich eksporterów.
2008-11-16
/http://www.portfel.pl/