Stopy w górę, czyli znów studzimy gospodarkę
Rada Polityki Pieniężnej zadecydowała o podwyższeniu stóp procentowych. W swoim komunikacie podała, iż głównym powodem było większe prawdopodobieństwo wzrostu inflacji niż jej spadku.
Powyższa decyzja wskazuje, iż Rada zakłada szybsze tempo realnego wzrostu gospodarczego niż tempo wzrostu potencjalnego PKB. Wynika to z presji płacowej oraz nienadążającej za wzrostem płac wydajności pracy. Utrzymująca się tendencja do wzrostu płac nasili w końcu presję inflacyjną. Jedyną sensowną drogą mogącą wyhamować niniejszy proceder jest podniesienie poziomu wydajności pracy. Ponadto wielce pomocna rządowej polityce byłaby dobra kondycja polskich przedsiębiorstw i utrzymanie cen zewnętrznych na rynku globalnym. Niestety Rada uznała siłę oddziaływania tych czynników za niewystarczającą w stosunku do czynników zwiększających ryzyko podwyższenia inflacji.
W najbliższym czasie Rada planuje obserwować zjawiska rządzące tempem wzrostu PKB kraju. Co więcej, szczególną uwagę zamierza przykuć do krótkookresowego wpływu planów organizacji Euro 2012 w Polsce na stabilność gospodarczą. Organizacja Mistrzostw Europy ujmowana jest dwojako. Z jednej strony może być impulsem do rozwoju, ale z drugiej może przegrzać gospodarkę, ponieważ już mamy w Polsce boom inwestycyjny. Zatem Rada będzie musiała nad tą sytuacją zapanować. Choć przed posiedzeniem sporo głosów było za pozostawieniem stóp na poziomie 4,25 i przesunięciem podwyżki na następne posiedzenie, Rada uznała, iż podwyższy stopy w ramach działań prewencyjnych. Prawdopodobnie do końca roku stopy wzrosną raz jeszcze o kolejne 25 punktów.
2007-08-29
