Ile kosztuje założenie sprawy cywilnej – opłaty sądowe i dodatkowe koszty

Cel jest prosty: odzyskać należność lub wyegzekwować swoje prawa przed sądem, bez przepalania firmowego budżetu. Problem pojawia się w momencie, gdy trzeba policzyć, ile to realnie będzie kosztować – od opłaty od pozwu, przez zaliczki na biegłych, po wynagrodzenie pełnomocnika. Znajomość rodzajów opłat sądowych i dodatkowych kosztów pozwala świadomie podjąć decyzję: czy sprawa jest opłacalna biznesowo, czy lepiej szukać innego rozwiązania. Poniżej konkretny przegląd kosztów założenia sprawy cywilnej w Polsce z perspektywy przedsiębiorcy. Bez teorii ponad to, co faktycznie przydaje się w praktyce.

Podstawowe rodzaje opłat sądowych w sprawach cywilnych

W sprawach gospodarczych (np. o zapłatę) najczęściej pojawiają się trzy typy opłat: opłata stosunkowa, opłata stała i opłata w postępowaniu uproszczonym. Do tego dochodzą opłaty „okołoprocesowe”, jak opłata od zażalenia czy apelacji.

W dużym skrócie: przy pozwach o zapłatę zasadą jest opłata liczona procentowo od wartości przedmiotu sporu. Przy sprawach „niewymiernych” (np. o ochronę dóbr osobistych bez żądania konkretnej kwoty) stosuje się opłaty stałe określone sztywno w ustawie. Drobniejsze spory pomiędzy przedsiębiorcami potrafią trafić do postępowania uproszczonego – tam z kolei obowiązuje tabelka „widełek” opłat stałych zależnie od kwoty żądania.

W sprawach o pieniądze opłata od pozwu najczęściej wynosi 5% wartości dochodzonej kwoty (min. 30 zł, maks. 200 000 zł).

Różne tryby postępowania (zwykłe, uproszczone, nakazowe, upominawcze, elektroniczne) nie zmieniają samej natury opłat, ale wpływają na ich wysokość. Dlatego przed złożeniem pozwu warto przeanalizować, czy sprawę da się wprowadzić do tańszego trybu (np. elektroniczne postępowanie upominawcze).

Ile kosztuje założenie sprawy cywilnej w praktyce

Pytanie „ile kosztuje założenie sprawy cywilnej” zwykle w praktyce oznacza: ile wyniesie opłata od pozwu w konkretnej sprawie oraz co jeszcze trzeba będzie po drodze dopłacić. Na początek najważniejsze zasady liczenia samej opłaty sądowej.

Opłata stosunkowa – 5% wartości przedmiotu sporu

W typowej sprawie o zapłatę sąd naliczy opłatę stosunkową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu (czyli najczęściej kwoty, której dochodzi powód). Ustawowo przyjęto, że:

  • opłata nie może być niższa niż 30 zł,
  • i nie może być wyższa niż 200 000 zł.

Przykłady dla przedsiębiorcy dochodzącego należności:

  • pozew o zapłatę 10 000 zł – opłata to 500 zł,
  • pozew o zapłatę 100 000 zł – opłata to 5 000 zł,
  • pozew o zapłatę 500 000 zł – opłata to 25 000 zł,
  • pozew o zapłatę 5 000 000 zł – teoretyczne 5% to 250 000 zł, ale zadziała limit, więc opłata wyniesie 200 000 zł.

Warto pamiętać, że od części pism w toku sprawy też pobiera się opłaty, np. od apelacji – zwykle w tej samej wysokości, co od pozwu, choć zdarzają się wyjątki (np. przy częściowym zaskarżeniu). W dużych sporach gospodarczych koszty samej „wejściówki” i potem apelacji potrafią więc przekroczyć łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Opłata stała – przy żądaniach „niemajątkowych”

Jeżeli pozew nie dotyczy konkretnej kwoty pieniędzy, stosuje się opłaty stałe (np. sprawy o zaprzeczenie ojcostwa, ochronę dóbr osobistych bez żądania zadośćuczynienia w kwocie X itd.). W prawie gospodarczym zdarza się to rzadziej, ale pojawia się m.in. przy:

  • niektórych sprawach rejestrowych (np. KRS),
  • części spraw z zakresu prawa własności przemysłowej,
  • pewnych wnioskach „okołofirmowych” (np. wnioski o wpis zmiany w rejestrze).

Wysokość takich opłat jest wskazana wprost w ustawie i waha się najczęściej od 100 zł do 1000 zł, zależnie od rodzaju sprawy. W porównaniu z dużymi pozwami o zapłatę są to kwoty raczej umiarkowane, ale w firmach z rozbudowaną strukturą (częste zmiany w KRS, wiele postępowań rejestrowych) potrafią się z czasem nawarstwiać.

Postępowanie uproszczone i „tabelka” opłat

Dla mniejszych sporów pomiędzy przedsiębiorcami przewidziano postępowanie uproszczone. Dotyczy ono m.in. spraw o zapłatę do określonej ustawowo kwoty (sprawdzenie aktualnego limitu w ustawie jest konieczne, bo ustawodawca co jakiś czas go zmienia).

W tym trybie opłatę od pozwu ustala się według „tabeli progów”. Przykładowo (przybliżone wartości, konieczna jest zawsze weryfikacja aktualnego brzmienia ustawy):

  • do 2000 zł – opłata 30–100 zł,
  • powyżej 2000 zł do 5000 zł – opłata rzędu 100–250 zł,
  • powyżej 5000 zł do 10 000 zł – opłata rzędu 250–500 zł,
  • powyżej 10 000 zł do 20 000 zł – opłata rzędu 500–1000 zł.

To rozwiązanie bywa korzystne dla firm dochodzących wielu drobnych należności – opłata jest z góry określona i zwykle niższa niż 5% wartości przedmiotu sporu.

Dodatkowe koszty postępowania cywilnego

Opłata od pozwu to dopiero początek. W praktyce firmowej największe zaskoczenie budzą dodatkowe koszty, które pojawiają się „po drodze” – często już w trakcie toczącej się sprawy.

Koszty profesjonalnego pełnomocnika

W sprawach gospodarczych rzadko opłaca się prowadzić postępowanie bez prawnika. Wchodzą w grę nie tylko przepisy, ale też strategiczne prowadzenie sporu i ryzyko przegranej. Z punktu widzenia budżetu firmy pojawiają się tu dwa rodzaje kosztów: faktyczne wynagrodzenie pełnomocnika oraz koszty zastępstwa procesowego zasądzane przez sąd.

Wynagrodzenie pełnomocnika (radcy prawnego, adwokata) jest ustalane swobodnie – rynek zna stawki od kilkuset złotych za prosty pozew, po wielotysięczne ryczałty za duże spory. Dla planowania opłacalności sprawy ważniejsze są jednak stawki minimalne określone w rozporządzeniach (tzw. koszty zastępstwa procesowego). To właśnie one są podstawą, gdy sąd zasądza na rzecz wygrywającej strony zwrot kosztów.

Dla spraw o zapłatę stawki te są powiązane z wartością sporu. Przykładowo, przybliżone poziomy (wartości orientacyjne):

  • do 500 zł – kilkaset złotych,
  • do 10 000 zł – ok. 1800 zł,
  • do 50 000 zł – ok. 3600 zł,
  • do 200 000 zł – ok. 5400 zł,
  • powyżej 200 000 zł – stawki jeszcze wyższe, rosnące wraz z wartością sporu.

Jeżeli firma wygra sprawę, sąd zasądzi zwykle co najmniej te kwoty od przeciwnika (czasem więcej, jeśli uzna wyższe koszty za uzasadnione). Jeżeli przegra – trzeba będzie je zapłacić drugiej stronie. O tym wiele osób myśli dopiero przy wyroku, a szkoda, bo ryzyko tych kwot należy uwzględniać już przy decyzji o pozwie.

Biegli, tłumacze, dojazdy – koszty, które „wyskakują po drodze”

Kolejną kategorią są tzw. wydatki w toku postępowania. Chodzi o wszystko, co sąd musi „dokupić” z zewnątrz, by sprawę rzetelnie rozpoznać. Typowe przykłady w sprawach gospodarczych:

  • opinia biegłego (np. z zakresu rachunkowości, budownictwa, IT),
  • tłumacz przysięgły (przy dokumentach obcojęzycznych),
  • koszty stawiennictwa świadków (zwrot kosztów podróży, utraconego zarobku).

Sąd zwykle wzywa strony do uiszczenia zaliczki na poczet tych kosztów. W sprawach gospodarczych typowy przedział to od kilkuset do kilku tysięcy złotych na jedną opinię biegłego. W bardziej złożonych sprawach (np. spory budowlane, skomplikowane rozliczenia) opinie mogą kosztować po kilka–kilkanaście tysięcy złotych każda.

Zaliczki płaci ta strona, która wnosiła o daną czynność, albo ta, którą wskaże sąd. Ostatecznie – przy wyroku – pełne koszty wydatków są rozliczane podobnie jak opłaty sądowe: obciążają przegrywającego, chyba że sąd uzna inny podział za uzasadniony.

Koszty po wygranej sprawie: klauzula, komornik, egzekucja

Założenie sprawy cywilnej to jedno, realne odzyskanie pieniędzy – drugie. Nawet po wygranym procesie pojawiają się kolejne, często pomijane w kalkulacjach, koszty.

Po pierwsze, trzeba uzyskać klauzulę wykonalności na wyrok lub nakaz zapłaty. Sama opłata za nadanie klauzuli jest symboliczna (kilkadziesiąt złotych), ale bywa, że trzeba złożyć dodatkowe wnioski (np. o nadanie klauzuli na rzecz następcy prawnego), co generuje kolejne drobne opłaty.

Następnie, przy niewykonaniu wyroku dobrowolnie, wchodzi w grę koszt egzekucji komorniczej. Komornik pobiera:

  • opłatę stosunkową od wyegzekwowanej kwoty (to kilka–kilkanaście procent, w zależności od trybu i podstawy prawnej),
  • wydatki (np. zapytania do instytucji, dojazdy, ogłoszenia).

Na starcie wierzyciel zazwyczaj wykłada te środki (zaliczki), a dopiero potem – w miarę skuteczności egzekucji – są one „ściągane” od dłużnika. Jeżeli dłużnik okaże się niewypłacalny, firma zostaje z nieściągniętym wyrokiem i poniesionymi kosztami egzekucji.

Wygrana sprawa sądowa nie gwarantuje odzyskania pieniędzy – jeżeli dłużnik jest niewypłacalny, koszty egzekucji również mogą obciążyć wierzyciela.

Ulgi w kosztach sądowych i praktyczne sposoby ograniczania wydatków

Sądowe spory gospodarcze są kosztowne, ale istnieją mechanizmy, które pozwalają ograniczyć wydatki albo przynajmniej lepiej je kontrolować.

Po pierwsze, w wyjątkowych sytuacjach możliwe jest zwolnienie od kosztów sądowych w całości lub części – także dla przedsiębiorców. W praktyce jest to trudniejsze niż dla osób fizycznych, bo sądy wymagają szczegółowego wykazania, że uiszczenie opłat zagroziłoby płynności finansowej firmy. W grę wchodzi też rozłożenie opłat na raty.

Po drugie, wiele sporów da się skierować do tańszych trybów, takich jak:

  • elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) – niższe opłaty, brak rozpraw, dobre do prostych należności udokumentowanych fakturą i wezwaniem do zapłaty,
  • postępowanie nakazowe – przy odpowiednich dokumentach (np. weksel, uznanie długu) opłata od pozwu jest niższa niż w zwykłym procesie.

Po trzecie, w firmach z dużą liczbą sporów warto inwestować w dobre procedury przedsądowe: rzetelne wezwania do zapłaty, negocjacje, mediacje. Mediacja bywa współfinansowana przez sąd, a część opłat podlega zwrotowi, jeżeli strony zawrą ugodę przed mediatorem.

Na koniec warto pamiętać o „drobnych” kosztach, które często umykają przy pierwszej kalkulacji, np. opłata skarbowa 17 zł od pełnomocnictwa (dla każdego pełnomocnika w każdej sprawie). Przy większej liczbie postępowań te kwoty też zaczynają być zauważalne.

Podsumowując, założenie sprawy cywilnej w biznesie to zwykle wydatek od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od wartości sporu i złożoności postępowania. Bez policzenia opłaty od pozwu, możliwych zaliczek na biegłych, wynagrodzenia pełnomocnika i ewentualnych kosztów egzekucji trudno poważnie ocenić, czy spór sądowy jest dla firmy opłacalny. Lepiej zrobić tę kalkulację na zimno przed złożeniem pozwu, niż liczyć koszty dopiero na etapie wyroku.